ŻYCIE TUTAJ TO KOMEDIODRAMAT
Blog > Komentarze do wpisu

Początek początków.

Na początku było słowo. A słowo ciałem się stało. Ale co jeśli nie było słowa… …czyli znowu wszystko od nowa

Pierwszy wpis jak przystało na koncepcje mojego bloga jest o początku .
No bo właściwie o czym mógł by być początek.




Na pewno słyszeliście wybrane dwa krótkie fragmenty ewangelii według św. Jana, które pozwoliłem sobie zamieścić powyżej. Jedni nad tym rozważali inni po prostu machnęli ręką i ich to obeszło bez większych przemyśleń. Ale większość uwierzyła. 

 

 I tu na samym początku was trochę pomęczę.
Początek świata. Właściwie jak on wyglądał? Odpowiedź poda wam każdy nawet najmniejsze dziecko wychowane w katolickiej rodzinie takiej w której ja zostałem wychowany, a raczej w której próbowano mnie wychować: Bóg. No i tu się zaczynają schody. Jest aktualnie 21 wiek. Ludzie wykształceni i rozumni, jedni mniej drudzy więcej nad czym nie będę teraz się rozwodził. Dwudziesty pierwszy wiek wiekiem rozwoju technologii, przemysłu, nauki. 
Im dalej brniemy do poznania naszych początków tym jesteśmy bliżej osiągnięcia celu. 


Oficjalna uproszczona przeze mnie wersja podawana przez kościół : na początku nie było nic oprócz Boga. Bóg stworzył niebo i ziemie a na niej człowieka na swoje podobieństwo.


Wiek ziemi wynosi 4,6 mld. lat. Gatunek ludzki z pewnością tyle nie istnieje.


530 milionów lat temu na ziemi żyły same robaczki. Proste stworzonka które powstały z bakterii na przełomie czterech miliardów lat od początku powstania ziemi i kształtowania się na niej warunków godnych do bytu życia.
 No właśnie, ale co się takiego stało że już nie ma prostych robaków tylko powstały miliony złożonych i różnorodnych organizmów? Z niewiadomych przyczyn te najprostsze organizmy postanowiły się zmutować. Na przełomie 50 milionów lat od prostego robaczka powstał szereg stworzeń które były praprzodkami tego co obecnie pływa, lata i biega. Eksplozja kambryjska bo tak się nazywa ten bunt robaczków był początkiem narodzenia się umysłu.


Pytanie które mnie nurtuje. Gdzie jest w tym wszystkim Bóg? Jeżeli jest to na pewno osobiście tego nie zrobił. Ale z drugiej strony może to on tchnął w robaczki jakiś impuls? Bo przecież ni z tego ni z owego zaczeły się rozwijać czego wcześniej nie robiły na taką skale.

I na sam koniec pytanie:

 Czym jest wiara ? To wymysł człowieka? Czy cała ta historia została zmyślona o początku świata, że Adaś i Ewa żyli w raju i zostali wygnani? No bo skąd się wzieli Afro-amerykanie 
(teraz już się nie pisze murzyn. Trzeba być poprawnym politycznie). I kto nas tak okłamał...




 

I na sam koniec pytanie:
niedziela, 12 października 2008, zycie_is_simple

Polecane wpisy

  • Mamy rok 2012

    "..bo życie musi trwać dalej.." Jest godzina 23:01. Cóż za wspaniała pora, na wskrzeszenie tego co umarło tak dawno, a co się tak miło wspomina z nutką uśmiechu

  • dzisiaj pomysł na: Budkę - cz.1

    Wracając dziś, a w sumie to jeszcze wczoraj o 22.30 do domu mijałem skupisko blaszanych budek. W jednych były sprzedawane za dnia kurczaki, w innych ciasteczka,

  • ZAKUPY W HIPERMARKECIE

    -ooo jak już jestem koło hipersuperkuper marketu to może wejdę, tu mieli zawsze tanie tiktaki.. Sam bliżej nie wiem co mnie podkusiło, ale wszedłem. Jestem w śr

Komentarze
Gość: Sakamae, *.xdsl.centertel.pl
2008/10/12 20:38:04
Moim skromnym, osobistym zdaniem temat tejże notki jeszcze długo nie bedzie jednoznacznie zdefiniowany... wiec nie ma co sie zagłebiac. Ogolnie wpis mi sie podoba, fajnie sie czyta. Pozdrawiam i czekam na więcej ;)
-
Gość: Ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/12 22:08:50
Bardzo ciekawy temat zostal tu poruszony :) a jak to bylo...do konca nie wie nikt.
Oczywiscie nie moge doczekac sie nastepnej notki do przeczytania ;D Pozdrawiam.. i oby nie zabraklo pomyslow ;)
-
f_arnika
2008/10/15 15:42:04
Tak to jest bittersweet symphony. Brawo.

Temat początków świata to temat rzeka.
Co by tu nie powiedzieć i tak będzie tylko domysłem. Choć jestem ateistką to uważam, że dzięki religii (czy to chrześcijańskiej czy innej) nadal jeszcze jakoś żyjemy.

Blog się ciekawie zapowiada...;]