ŻYCIE TUTAJ TO KOMEDIODRAMAT
Blog > Komentarze do wpisu

Widziałem raz spadającą gwiazdę...

...albo może i nie raz...

Stojąc sobie pewnego razu na balkonie w bezchmurną noc, oglądając gwiazdki na niebie żeby się poczuć bardziej dowartościowanym i spragnionym wiedzy ludziem, nagle ujrzałem to przepiękne zjawisko. Wirująca kula ognia. Wysoko tam na niebie, wchodząca w atmosferę ziemską, spadająca coraz niżej i niżej, przelatując tuż obok mojego balkonu, wreszcie lądując miękko w trawie.. Nie wychylam się i nie patrzę w górę bo jeszcze bym charą w twarz dostał od szanownego sąsiada.


Mieszkając w bloku na niższych piętrach, a mając za sąsiadów ludzi, którzy czarną ropą z płuc rozwiązać by mogli problem paliwa na całym świecie, zmuszony jestem znosić ich nałóg razem z nimi.



Pomijając fakt (gazetę oraz tą informację), że palenie tytoniu jest szkodliwe dla otoczenia palaczy, zatruwa ich raka oraz mojego przy okazji, bo często mam przyjemność czuć ten zapach ,smród, odór, woń.. jak zwał tak zwał,

pomijając to, że śmiecą mi i innym nie palącym pod oknami, czyli garstce ludzi,

pomijając nawet to, że mam przez nich zawalony od niedopałków balkon i moje piękne kolorowe kwiatuszki w donicach, które chwilowo nie podlewane zwyczajnie uschły,

pomijając fakt, że zapomniałem co miałem napisać,

Chciałem zapytać się..

jak kurwa w dzisiejszych czasach można nie posiadać czegoś takiego jak popielniczka?


Jestem wyrozumiałym człowiekiem i uważam, że wszystko potrafię znieść (np. jajko, gumkę itp..), ale jak można palić papierosy i nie posiadać czegoś takiego jak popielniczka? Może to wynika z niewiedzy o tak zaawansowanym technologicznie i skomplikowanym urządzeniu, jakim jest popielniczka, a może po prostu nie są tego świadomi że są syfiarzami powodującymi cały ten syf jakim są papierosy i popiół na moim balkonie i na moich ślicznych ususzonych badylach.


Widziałem spadającą gwiazdę, aczkolwiek poprawne użyte tutaj słowo to tylko słowo spadać.
I jak na taką okazję przystało jedno życzenie:


 zakupcie wy sobie kurwa popielniczki, albo chociaż nie zaśmiecajcie mi życia.








wtorek, 21 października 2008, zycie_is_simple

Polecane wpisy

  • Mamy rok 2012

    "..bo życie musi trwać dalej.." Jest godzina 23:01. Cóż za wspaniała pora, na wskrzeszenie tego co umarło tak dawno, a co się tak miło wspomina z nutką uśmiechu

  • dzisiaj pomysł na: Budkę - cz.1

    Wracając dziś, a w sumie to jeszcze wczoraj o 22.30 do domu mijałem skupisko blaszanych budek. W jednych były sprzedawane za dnia kurczaki, w innych ciasteczka,

  • ZAKUPY W HIPERMARKECIE

    -ooo jak już jestem koło hipersuperkuper marketu to może wejdę, tu mieli zawsze tanie tiktaki.. Sam bliżej nie wiem co mnie podkusiło, ale wszedłem. Jestem w śr

Komentarze
Gość: Ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/21 00:21:00
no super notka ;D by sie przydalo co niektorym palacza to przeczytac. Ja osobiscie nie pale i nie zamierzam :P niestety przekonalam sie jak to moze byc niezdrowe :P

nom i zycze Ci zeby kwiatuszki odrosly ;D
-
2008/10/21 09:00:01
A moze to nie była spadająca gwiazda tylko spadąjacy pet?;))))