ŻYCIE TUTAJ TO KOMEDIODRAMAT
Blog > Komentarze do wpisu

KOCHANIE? GDZIE MASZ PIERSI?

małe piersi – odwieczny problem kobiety

Nie lubią być obmacywane, nie czują się rozchwytywane w towarzystwie, wszystkie inne wokół mają większe piersi, to ich facet w ogóle nie będzie miał do żadnych dostępu, niech czeka do ślubu. Jak zobaczy po ślubie to już nie będzie odwrotu i nie ucieknie. Takie myślenie niszczy większość związków, a dziewczyny swoją głupotą (no bo jak to nazwać? Mądrością?) i kompleksami przekreślają szczęśliwy związek z domniemanym facetem. 

Wy kobiety myślicie, że jak macie małe piersi to już trzeba się z tym kryć i broń boże się pokazać nago z takimi przed chłopakiem.
 
 małe
Na waszym miejscu wstydziłbym się w dłuższym związku nie pokazać się swojemu mężczyźnie bez bielizny przez swoje kompleksy. Oczywiście mówię tutaj o poważnych związkach, poważniejszych niż poważne dwutygodniowe związki poważnych gimnazjalistek z poważniejszymi licealistami (koffuniam cieee, tudzież lovusiam). 

Piersi dla kobiet to istotny problem.
Wykluczając nimfomanki z małymi piersiami lub nawet bez, u większości kobiet z małymi bąbelkami nie ma mowy na zobaczenie ich nago, co najwyżej można je po dotykać na plecach lub po niezliczonych próbach i znoju, po licznych kłótniach i waśniach, dojść siłą do ujrzenia choć skrawka piersiątka, choć i wtedy dziewczyna będzie zgorszona i będzie miała wam za złe, więc trzeba się liczyć z nie odzywaniem się do siebie w okresie dwóch tygodni. Większość daje sobie z takimi spokój.


 
 
 
 
Gdyby małe piersi nie były by dla dziewczyn problemem, nigdy nie było by na światowym rynku tych wszystkich gówien powiększających biust.

Niektórym kobietom piersi przysłaniają inne walory i traktują swoje balony jako priorytet. Ostatnio jedna bidulka żaliła mi się, że nie może znaleźć chłopaka, pomimo tego, że jest nosicielką dużych cycków. Widocznie nie mogła znaleźć u siebie nic innego, czym mogła by przyciągnąć i zatrzymać mężczyznę przy sobie. 


Na waszym miejscu przejmowałbym się bardziej waszym zachowaniem i waszą głupotą, niż wyglądem. Chyba, że chcecie być cycatymi kobietami które przyciągają samych frajerów. Nie zdziwiłby mnie wcale ten fakt, media masowo produkują ludzi, których nigdy nie znajdziecie w rzeczywistości, a z którymi powinnyście się wiązać, dać im się przelecieć i pozwolić na odejście do innej.

-Z reguły kobiety z pokroju małych piersi nie uprawiają seksu przed ślubem. Zbywając swoich partnerów tym, że boją się go po tym stracić, nie chcą ciąży, chcą przeżyć tylko to z tym jedynym.. Tak naprawdę obawiając się, że ich men odrzuci ich małe bąbelki. 

-A jeśli już uprawiają przed, to tylko w staniku wypchanym filetami z kurczaków lub ryby, albo koszulkach, żeby nie pokazać swojemu wyrozumiałemu mężczyźnie że jesteście deskami i nie chcecie go w ten sposób stracić.

(Wszedłem trochę na temat seksu po ślubie, więc z niego schodzę, o tym innym razem.)

Po co wchodzić w dłuższy związek z kimś, kto nie zaakceptuje całej waszej osoby, zarówno zachowania jak i wyglądu? Każdy wie, że wygląd się liczy, ale ukrywanie swojego wyglądu, i odpychanie od siebie drugiej osoby może zwyczajnie po dłuższym okresie zniechęcić partnera.

Zastanawia mnie jednak fakt, że w przeprowadzonej ankiecie, której tematem było, jaki procent Polaków widziało swoje partnerki nago wyszło, że tylko, albo dla niektórych nawet aż 9 procent widziało swoje partnerki jak je bozia stworzyła. Reszta (czyli 91 % Polaków) można powiedzieć że po prostu jebała rozbieranie i szła w ilość odbytych stosunków na szybcika, no chyba że wszyscy z nich żyją w celibacie ze swoimi partnerkami, patykiem ich nie tykając.



Takiej dzierlatki nie dotknie się bardziej, odmówi zbliżenia się do siebie i zdławi nas byle argumentem wkurzając się i robiąc awanturę z tego, że chcieliśmy przesunąć rękę z ramienia nieco niżej lub z innego błahego powodu pod tym kątem. 

Mało jest facetów, którzy wolą dusić ptaszka przed monitorem, niż być konkretnym ze swoją partnerką. Ograniczając dostęp do siebie, ograniczasz wasz związek i możliwość poznania swoich ciał i potrzeb, robiąc ze związku ser szwajcarski. 

Chłopak jest wart ciebie? Nie ma się co wstydzić. Jak stwierdzi że piersi mu nie odpowiadają to do cholery co przy takim robisz?  

Jeżeli możecie narzekać na swoje piersi i stosować to jako argument nie dotykania siebie, to ja mogę się zapytać: na jakim wy świecie żyjecie. Gdybyście były nie atrakcyjne, żaden chłopak by was nie dotkną. 


Trzy rady na koniec:

-Nie poprawiajcie ciała, poprawcie charakter.

-Nie wmawiajcie sobie, że nie jesteście atrakcyjne. Gdybyście nie były nie miały byście faceta nigdy przy sobie, który by was przytulił, pocieszył, pogadał (pasztetami się nie zajmujemy)

-Jeżeli nie miałyście faceta, to w złym gronie szukacie.
 
 
 
 
Nie ma kobiet nie atrakcyjnych, są tylko takie, które tak o sobie mówią.


poniedziałek, 24 listopada 2008, zycie_is_simple

Polecane wpisy

  • Mamy rok 2012

    "..bo życie musi trwać dalej.." Jest godzina 23:01. Cóż za wspaniała pora, na wskrzeszenie tego co umarło tak dawno, a co się tak miło wspomina z nutką uśmiechu

  • dzisiaj pomysł na: Budkę - cz.1

    Wracając dziś, a w sumie to jeszcze wczoraj o 22.30 do domu mijałem skupisko blaszanych budek. W jednych były sprzedawane za dnia kurczaki, w innych ciasteczka,

  • ZAKUPY W HIPERMARKECIE

    -ooo jak już jestem koło hipersuperkuper marketu to może wejdę, tu mieli zawsze tanie tiktaki.. Sam bliżej nie wiem co mnie podkusiło, ale wszedłem. Jestem w śr

Komentarze
2008/11/24 21:10:18
Eee, coś ty, nie wszystkie jesteśmy przeczulone na tym punkcie, aczkolwiek jeśli pojedyncze jednostki są to tylko i wyłącznie przez płeć męską. Należysz do rzadkości, większość facetów nie jest tak otwarta na małe biusty:)
-
Gość: Hayashi , *.xdsl.centertel.pl
2008/11/24 23:08:28
A mnie akceptujesz ?
-
zycie_is_simple
2008/11/24 23:13:56
Hayashi
jeśli nie jesteś płaska to tak.
-
2008/11/25 12:10:36
"filety... z twojej kobiety..." (nutki)
-
Gość: Sandra, *.apus-net.pl
2008/11/25 16:23:03
Chyba za bardzo tworzysz pod wpływem najpopularniejszego bloga na tym serwisie... Szczególnie użycie przez Ciebie stwierdzenia ''pasztet'' bardzo dużo dało mi do myślenia... Jak to jest z Tobą? :)
-
zycie_is_simple
2008/11/25 16:30:52
Sandra
a no chyba za bardzo ;) pasztet jest pojęciem względnym, gdybym sam siebie miał bym oceniać to szczerze nie wiem co kobiety we mnie widzą, tak jestem pasztetem. A u Ciebie jak tam z paszteciarstwem?
-
Gość: Sandra, *.apus-net.pl
2008/11/25 16:38:58
Dyplomatyczna kontra. :o)
W moim słowniku nie występuję słowo ''pasztet'' w żadnym z przypadków. Może to oklepane, ale dla mnie nie liczy się wygląd. Tzn, owszem, człowiek brzydki i zaniedbany jest przykrym widokiem. Jednak taki który o siebie dba i ma coś sensownego do powiedzenia, nigdy nie będzie ''pasztetem'' czy czymś. :)
-
zycie_is_simple
2008/11/25 17:13:34
Jeżeli ktoś jest brzydki dla jednej osoby to znajdzie się taka, dla której będzie bóstwem. Osoba brzydka acz mądra jest mądrym pasztetem. Kto Kaczyńskim się urodził, Bradem Pitem nie zdechnie. ;)
-
Gość: Ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/26 22:54:58
"Kochanie? Gdzie masz piersi?" .. uciekly..;)

ale i tak wiadomo ze chlopcy/mezczyzni przywiazuje duza wage do tego :P i nie klamcie ze "male jest piekne".. faceci sa niestety wzrokowcami:P
-
zycie_is_simple
2008/11/26 23:16:56
Nigdzie nie napisałem że małe jest piękne.
Ja jestem palcowcem raczej ;)
-
2008/11/27 14:31:07
Przy pierwszym kontakcie i tak zwracasz uwage na wygląd, bo trudno ocenić czyjś charakter w 5 nimut rozmowy i to wygląd decydujesz czy kontynuujesz "podryw" czy nie.
Każdy ma swój fetysz, sa fececi których podniecają "chłopczyce" i są tacy którzy lubią pełne kształty (każda potwora znajdzie swego amatora). A ja np. lubie wysokich facetów z szerokimi ramionami tak bym mogła się cała w nich ukryć :)
-
2008/12/01 02:23:53
hmmm a co powiesz o mężczyznach, którzy mają kompleks małego penisa?? czy to aby nie jest trochę podobny mechanizm??? :)

-
zycie_is_simple
2008/12/02 08:34:45
sally86
O tym z pewnością będzie inna notatka, a tych dwóch kompleksów nie należy ze sobą porównywać. Muszę się jeszcze zastanowić czy notatka ta będzie zatytułowana "KOCHANIE? GDZIE MASZ MAŁEGO?" ;)
-
2008/12/03 01:43:13
hmmm no ja nie porównuję samych kompleksów, tylko zastanawiam się nad ich mechanizmami ;) swoją drogą, tekst 'kochanie? gdzie masz małego?' może być ciekawy ;)