ŻYCIE TUTAJ TO KOMEDIODRAMAT
Blog > Komentarze do wpisu

Kochane człowieki internetu

Oficjalnie ruszam z blogiem w przestworza.


Na początku dziesiątego wpisu skromnie:
Jako nowonarodzony, a za razem najlepiej zapowiadający się nowy bloger w sieci (nie każdy może się pochwalić komentarzami chwalebnymi (niektórymi nawet na temat) od nieznajomych, pod każdą dotąd napisaną notatką), zmuszony jestem napisać na wstępie krótki apel.

Nie chcę tutaj wazeliny i robienia mojej osobie zbiorowo laski. Trochę własnego zdania i opinii na poszczególne tematy, ale tylko trochę, bo i tak większość prawd i racji zawieram w tekście. Nie bójcie się napisać swojego negatywnego lub całkowicie odmiennego zdania.

Wracając do tematu, którego jeszcze nawet nie naruszyłem i za cholerę nie spodziewacie się, co tym razem mam wam do przekazania. Nie trzymając was już dłużej w niepewności oficjalnie otwieram temat:

Chcę dzieciaka i mam w głębokim poważaniu to, co na ten temat sądzicie.



Podążając krętymi ścieżkami między czasami wręcz odrażającymi tudzież klimatycznymi blogami, potknąłem się o matkę z dzieckiem, a raczej o matkę, którą być nią dopiero zamierzała.
 

Powiedzcie mi, jaki jest sens starania się z mężem (pozdrawiam) o dziecko, a za razem rzucanie pracy i chęci starania się o nową. Wykluczam tutaj ludzi statecznych majątkowo, którzy podobnie jak pan Prokop, są spokojni o swój byt, mając minimalną godziwą kwotę na życie, pół miliona nowożytnych złotóweczek na koncie.
 
 
 
Zaznaczając, że po odejściu z dotychczasowej pracy, nie będzie nowej przez pół roku i będzie trzeba oddać samochód, mniej jeść, żyć bardziej ubogo, a w nowej pracy będą dawali krocie tego, co dawali w poprzedniej. Zupełnie bezsensowny traktuję fakt powołania na świat nowego czytelnika mojego mało znanego blogu i chęć prowadzenie go w dostatku i sytości w fazie lajf - izi plajer, którą przysłoniła chęć do sprawdzenia się w nowym zawodzie.
 
 
 
 
Wnioskując, kobieta ta będzie miała dziecko, jak już ustaliła w początkowej fazie nowej pracy. Nie będzie jej stać na jego utrzymanie. Poświęcając czas nowej pracy i chęci wykazania się i sprawdzenia swoich umiejętności w obcym jak dotąd fachu, nie będzie miała najzwyczajniej czasu, aby poświęcić nowemu potomkowi tak zwanej kobiety sukcesu więcej czasu niż przypada jej na posprzątanie domu.
 
 
 
 
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze pracodawca, bo jakże mógłbym go pominąć. Postawcie się chwilę na miejscu osoby, która zatrudnia wszystkich nieszczęśników, którzy od teraz będą mieli dla niej pracować. Zatrudniacie kobietę po przejściach z ogromnym doświadczeniem. Myślicie sobie: „Wspaniała kandydatka na wypasioną ścianę ze zdjęciami zatytułowaną: pracownik roku”, która jest prowadzona jak w przypadku dystrybutora piwa żywiec od 1856 roku, gdzie trzeba ją było już kilkakrotnie domurowywać żeby wszystkich naiwnych gdzieś upchać, aby dalej w dumie i chwale zapierdalali z tonowymi paletami z kratami na piwo za marne grosze.
 
 
 
 
A taka kandydatka po kilku miesiącach bierze macierzyńskie.
Nie zwolnicie jej, bo zaraz w Uwadze, którą emituje TeleVizja Nieszczęść się znajdziecie.
Nie daj Boże (z wielkiej litery,bo szacuneczek) zwolnicie ją miesiąc po tym, jak wróci, bo taki numer wam wywinęła, to też macie szansę na znalezienie się z nagłówkiem „bestialski i nieczuły szef” w przewspaniałej gazecie fuckt (dla mniej kapujących w fakt), na ostatniej i jak ważnej stronie, bo obok gołej jakiejś tam dziewczyny, która postanowiła wziąć swój los we własne ręce i studiować na uniwersytecie jagiellońskim.

Mi osobiście jest żal dziecka, które przyjdzie na świat, dorośnie i się wychowa u tej tak zwanej kobiety sukcesu, która musi to osiągnąć i chuj, a po drodze dziecko.

Minuta ciszy..
 
 
 
A w między czasie: pragnę na końcu dodać, iż wszystkie fonetyczne i niezwykle uproszczone zapisy z innych języków w moich publikacjach są zabiegiem celowym i wnoszę ustawę o nie poprawianie takich miłych i jakże przyjemnych dla oka zapisów.



środa, 05 listopada 2008, zycie_is_simple

Polecane wpisy

  • Mamy rok 2012

    "..bo życie musi trwać dalej.." Jest godzina 23:01. Cóż za wspaniała pora, na wskrzeszenie tego co umarło tak dawno, a co się tak miło wspomina z nutką uśmiechu

  • dzisiaj pomysł na: Budkę - cz.1

    Wracając dziś, a w sumie to jeszcze wczoraj o 22.30 do domu mijałem skupisko blaszanych budek. W jednych były sprzedawane za dnia kurczaki, w innych ciasteczka,

  • ZAKUPY W HIPERMARKECIE

    -ooo jak już jestem koło hipersuperkuper marketu to może wejdę, tu mieli zawsze tanie tiktaki.. Sam bliżej nie wiem co mnie podkusiło, ale wszedłem. Jestem w śr

Komentarze
Gość: nei, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/11/05 23:00:59
bezsensu
-
Gość: nei, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/11/05 23:11:41
a nie juz rozumiem
-
2008/11/11 00:27:06
trochę sie pogubiłam w notce, ale rozumiem, o co chodzi.
a juz się rzucali z wazeliną??
-
zycie_is_simple
2008/11/11 00:59:58
maganuna
powiedział bym że co poniektórzy to początkujący wazeliniarze. Niektóre tego typu wpisy pousuwałem bo zaśmiecały mi widok na notatkę ;)