ŻYCIE TUTAJ TO KOMEDIODRAMAT
Blog > Komentarze do wpisu

Moher vs. Me and myself

Trochę o bezczelności.
Obudzony wczesnym rankiem przez moje ukochane radio Maryja.. 
(Oczywiście że sobie go sam nie ustawiłem na budzik, jeszcze mnie tak nie powaliło.)

Mieszkając w bloku i mając za sąsiadkę moherowy beret a nie człowieka, zmuszony jestem raz na jakiś czas bezwłasnowolnie słuchać radia papy Ryzyka, które dla moherowych beretów jest świętością najświętszą.

Ale dzisiaj powiedziałem sobie dość. Od razu, gdy tylko otworzyłem oczy, ubrałem się i wyszedłem w celu odwiedzenia mojej ukochanej sąsiadeczki.

Przebieg całego zajścia wyglądał następująco:
Dzwonię do drzwi z całkiem pokojowym nastawieniem. Stoję przed drzwiami rozpoczynając oczekiwanie uroczystego otwarcia i stanięcie z wrogiem twarzą w twarz. Cała klatka się trzęsie od „ojcze nasz” i już miałem dzwonić drugi raz z myślą, że i tak nie usłyszy, lecz otworzyły się drzwi i wyjrzała potężna siwa baba w obciachowej oczo-jebnej niebieskiej nocnej halce. Bez zbędnych „dzień dobry” i wazeliniarskiej oprawy, mówię swoją rolę:
„czy mogłaby pani uprzejmie ściszyć? Nie wszyscy musza wiedzieć, że słucha pani radia Maryja..” (Te historyczne słowa zostały dokładnie odzwierciedlone, a żadne słowo nie zostało pominięte czy przekręcone. IPN )

odpowiedź siwej baby: - co? (Słucha tak głośno modlitw, że po prostu ogłuchła)
Chciałbym rzec „jajco”, ale cierpliwie powtarzam swoją rolę: „czy mogłaby pani (…)”

Spoglądając na wydawać by się mogło miłą starszą babę, zauważyłem uśmiech. Tak słodki, że aż mi się wydał szyderczy i ironiczny:
- Ale ja przecież słucham mszy świętej.
Mówiąc to w ten sposób w połączeniu z tak przesłodkim uśmiechniętym pysiem to zabrzmiało tak, jakby było oczywiste, że jak msza święta w radiu to trzeba przecież słuchać tak żeby cały blok słyszał i trwał w modlitwie razem z nią.

Starając się do niej dotrzeć bezskutecznie w jakiś sposób mówię, że ja nie musze słyszeć każdej mszy świętej, jaka leci w eterze radia papy.

Dowiedziałem się, że to jest czysta bezczelność przychodzić do kogoś rano i prosić o kilkaset decybeli ciszej. Oznajmiła mi, że chamstwa nie będzie znosiła, ale łaskawie przyciszy. Gdy już byłem w drodze powrotnej do mojego gniazda usłyszałem trzaśnięcie drzwi, co oznaczało w języku religijnych moherów „spierdalaj”.

Obudzony jej radiem o dziewiątej zero jeden, po pokojowym przebiegu rozmowy do dziewiątej dziesięć i ustaleniu, że przyciszy do tego stopnia, abym nie był siłą przymuszony słuchać niewątpliwie ciekawych audycji razem z nią, trwam (jak ja znienawidziłem to słowo przez Rydzyka) do tej pory (14.10) z katolickim głosem w naszych domach i prawdopodobnie trwać już będę grubo do północy. 

Małe przypomnienie z historii.
Kiedyś słuchała Rydzyka cały dzień do drugiej w nocy. Było to z niedzieli na poniedziałek. Każdy by się chciał wyspać przed wczesnym wstaniem do roboty. Poszedłem do niej. W odpowiedzi dostałem, że tłucze kotlety w kuchni a radio ma dwa pokoje dalej i musi słyszeć.

Rozwiązanie dla całej sprawy:
Proponowałbym zainstalowanie radioodbiornika w kuchni, to rozwiązałoby jej problem przy kotletach w nocy na obiad i przy okazji robienia wczesnym rankiem kolacji na jutro.
 
 
 
 
 
 Odniesienie do rozmowy:
Odpowiedź „co?”, kiedy się nie słyszało pierwszego zdania od obcego człowieka, od razu mówi mi o szacunku do drugiej osoby, jak i o dodatniej ilości IQ w głowie wypchanej sianem aż z uszu słoma wystaje.

 
 
wtorek, 11 listopada 2008, zycie_is_simple

Polecane wpisy

  • Mamy rok 2012

    "..bo życie musi trwać dalej.." Jest godzina 23:01. Cóż za wspaniała pora, na wskrzeszenie tego co umarło tak dawno, a co się tak miło wspomina z nutką uśmiechu

  • dzisiaj pomysł na: Budkę - cz.1

    Wracając dziś, a w sumie to jeszcze wczoraj o 22.30 do domu mijałem skupisko blaszanych budek. W jednych były sprzedawane za dnia kurczaki, w innych ciasteczka,

  • ZAKUPY W HIPERMARKECIE

    -ooo jak już jestem koło hipersuperkuper marketu to może wejdę, tu mieli zawsze tanie tiktaki.. Sam bliżej nie wiem co mnie podkusiło, ale wszedłem. Jestem w śr

Komentarze
Gość: Sweetangel90, *.superkabel.de
2008/11/11 17:37:49
Seansu nie bylo ;-)
Dobry tekst*
-
2008/11/11 19:53:41
A mnie zaciekawiło, że starszej przygłuchej sąsiadce zwróciłeś uwagę osobiście, że nie życzysz sobie ryczącego radia natomiast choć byłeś równie a być może i bardziej oburzony zachowaniem syfiącego sąsiada balkonowego palacza umieściłeś jedynie apel aby sprawił sobie popielniczkę i to też nie do niego bezpośrednio a do palaczy w ogóle... ;
-
zycie_is_simple
2008/11/11 22:44:06
evys
W tekście o balkonowych palaczach wprowadzenie w temat opisywało tylko jednego sąsiada. Tekst przedstawiał ogół moich sąsiadów a nie jednego wybranego. Nie będę biegał po całym jedenastopiętrowym bloku od sąsiada do sąsiada i szukał winowajców petów w moich nadal uschniętych badylkach, a śmiem przypuszczać, że jest ich kilku. Poza tym żaden pet jak do tej pory mnie nie obudził, a ukochany i przytulony przeze mnie moherek już kilkakrotnie. Jeszcze coś wyjaśnić? ;)
-
2008/11/11 23:39:51
Ajjj... trzeba się w tym naszym krótkim życiu dopatrywać plusów! :D Mam jeden dla Ciebie... ciesz się, że 09.01... a nie 06.01! :) I ten... dobranoc! :P
-
2008/11/12 00:54:39
Ależ nic nie musisz wyjaśniać, nie chciałam urazić po prostu to ciekawe jak bardzo nasze reakcje uzależnione są od tężyzny interlokutora ;] czy też w tym przypadku maksymalnie jedenastu. Też bym się nie wychylała... a co jeśli jednym z oprychów okazała by się być potencjalna teściowa i to ta moherowa?? Późno już, chyba poniosła mnie wyobraźnia, lepiej nie rozwijać tego scenariusza.... pozdr..Ev
-
zycie_is_simple
2008/11/12 01:08:33
Kobietkaxxx
Po wnikliwym dochodzeniu, liczby 09.01 i 06.01 nadal są dla mnie czarną magią i ni chuja nie wiem w jakim kontekście ich użyłaś.

evys
Wyjaśnianie to nie problem, mnie jest trudno obrazić i urazić. Potencjala teściowa przestaje być potencjalną teściową kiedy dowiadujemy się, że ma tylko syna policjanta, który związkiem gejowskim nie jest zainteresowany (podobnie jak ja) Masz rację.. idź spać i z rańca się odezwij. Dobranoc ;]
-
2008/11/12 01:21:36
Ja wiem, ja wiem w jakim kontekście Kobietka użyła magicznych dla ciebie cyferek!! Mogę? Albo najpierw podpowiedź 06:01 czy taki zapis już coś ci mówi?? No? Dzwoni! Dzwoni! Taak! Bravo! Zgadza się, użyła w kontekście godziny. ;] Trzy godziny robi różnicę, prawda? No to dobranoc.
-
zycie_is_simple
2008/11/12 01:29:43
Wyszło na to, że zapis dla mnie przypominający datę, obniżył mi IQ o jakieś pięć punktów. Wykorzystam teraz koło ratunkowe i zwalam całą winę na późną porę.
dzięki eveys mogę odpowiedzieć, że był i taki przypadek gdzie zostałem obudzony o 06.00 . Rzeczywiście trzy godziny robią różnice tym bardziej, że w dniu święta narodowego, wolnego od jakichkolwiek obowiązków, człowiek chce się wyspać.
-
Gość: badboy, *.chello.pl
2008/11/13 10:54:54
jak ja sie ciesze ze nie mam takich sasiadow,
bardzo dobrze wiem jak to jest, ciekawe jak dlugo potrwa owa "cisza w eterze"
pzdro
-
Gość: Fem, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/11/13 13:37:22
pewnie do następnej niedzieli...
-
Gość: Ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/16 00:49:08
aj moja babcia to juz kurde opetany moher :P chyba nawet Rydzykowi kase wysylala tam .. w ogole babcie mysla ze jak sie na starosc zaczna modlic to pojda zywcem do nieba
-
2010/08/07 00:08:17
Rozumiem , że spóźniona jestem praktycznie dwa lata ale , ... ale jasna dupa ten problem nadal istnieje :) Że nie opiszę mojej z nim walkiem ;P